wtorek, 27 października 2015

Wypowiadam "wojnę" Niejadkowi mojemu

Tak...wypowiadam "wojnę" mojemu kochanemu Niejadkowi.

A bardziej chyba walkę samej sobie ;-)

Mój Niejadek ma całe 9 lat, wymyślenie obiadu pożywnego, zaspakajającego potrzeby na witaminy i minerały i do tego smakowitego (dla niego ;-) ) graniczy z cudem. Naprawdę.

Warzywa i część owoców to trucizna. Ziemniaki są już (bo kiedyś było inaczej) niejadalne, a mięso...no cóż kurczak, kurczak i jeszcze raz....tylko kurczak!!!!
Oczywiście i makaron i kasza ale tylko jęczmienna - dobre i to - ale ile można jeść w kółko suchej kaszy? ;-) plus pomidorowa i rosół? 

Kanapki tylko ze szynką i ketchupem ewentualnie ostatnio można położyć ser, żółty ser.

I co robić? Ja się pytam!

Dziecko rośnie, rozwija się, lubi bardzo sport, więc zorganizowało sobie treningi piłki nożnej 2 x w tyg, zajęcia z lekkoatletyki 3x w tyg i pływalnię 2 x w tyg..i chwała mu za to! Tyle ruchu...żyć nie umierać ;-) Ja popieram!!! I żeby nie było nie ma musu chodzenia na te zajęcia, to są czyste chęci mojego syna!! Ja też taka byłam ;-)

Jedyny problem....to brak siły! Tak, nie raz już usłyszałam od trenera na pływalni,że synek nie ma siły...o zgrozo....nie ma siły??? SIC! I po każdej takiej rozmowie z trenerem...jest pogadanka wychowawcza, która wpada jednym uchem wypada drugim, ani groźbą ani prośbą.

A matka zatroskana :-( 

Próbuje wytłumaczyć kochanemu 9 latkowi,że musi nie tylko jeść...ale przede wszystkim zdrowo jeść. Bez witamin z warzyw i owoców nie będzie miał więcej siły, sprawności i dokładności, a skoro aspiracje do bycia sportowcem są ogromne...to i odżywianie musi być odpowiednie.
Nie będę tu wprowadzać diety dla sportowców :-D chodzi tylko o zdrowe jedzenie: warzywa, owoce, mięsko...o rybach jeszcze nie marzę :-)

Postanowiłam podjąć walkę z moim Niejadkiem...kupię nowy pojemnik na śniadanie, ale nie taki prosty z zamknięciem tylko bardziej skomplikowany z przegródkami :-))))))

Spróbujemy powalczyć i być może w różnorodności potraw uda się przemycić kilka zdrowych rzeczy. Spróbujemy wprowadzić wrapy, naleśniki, tosty wypełnione pysznymi warzywami, sosami :-)) i mięskiem. Może się uda???? Jestem pełna nadziei.

Oprócz tego oczywiście warzywa i owoce surowe. 

Macie jakieś pomysły na takich Niejadków?

HELP HELP HELP


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz