czwartek, 16 maja 2013

Rajdowiec jak się patrzy!

I stało się...Ola w końcu usiadła na swój wymarzony rowerek!!!
Nie chodzi o sam rowerek, ale o fakt, że na niego w końcu usiadła! Całą zimę chodziła za nim i płakała, że nie chcemy jej dać! Ale cóż było za zimno na rowerek.

Jak tylko przyszła wiosna od razu rowerek został wyczyszczony, koła napompowane i tylko Olki na nim brakowało. Niedawno Dziadek kupił Olci nowe kółka boczne, bo rowerek był po starszym bracie, ale Olci się tak spodobał, że nie dała sobie wcisnąć żadnego innego! SZOK

Po tym jak mieliśmy problem, żeby wsadzić na rower syna to co robi Ola to normalnie niesamowite!

Wczoraj pierwsza próba....kółka przykręcone, dopasowane odpowiednio więc cóż pozostaje..wsiadać i w świat. Pierwsze kroki z pedałowaniem nieudolne, ale z każdym cm lepiej...w końcu Olcia chce dogonić brata, który jedzie przed nią...więc do dzieła!!!

Tak jej się spodobało na rowerze, że nie chciała z niego zejść i zrobiła wielką awanturę! To dla nas odmiana po tym jak nasz syn usiadł na rower mając 4 lata i przez kolejne dwa ucząc się na nim jeździć!

Niesamowite jak dzieci się różnią!

Dzisiaj Olcia już pedałuj i jedzie sama...nie mogę się napatrzeć!

Cieszę się,że nie kupiłam jej rowerka biegowego...nie dlatego,że uważam, że jest on zbędny, tylko dlatego, że ona nie chciała na nim siedzieć w ogóle, od razu chciała na zwykłym rowerku z pedałami..i teraz wiem,że dobrze zrobiłam.

Z zazdrością, do niedawna, patrzyłam na dzieci śmigające na biegówkach, ale teraz...fajnie, że Olcia chce pedałować i jeździ..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz