Hm..zastanawiające, ja raczej jestem do takich nowinek sceptycznie nastawiona, ale przecież nie można mówić, że coś jest do d... jeśli się tego nie przetestowało,prawda?
Pierwsza myśl, jaka mi przyszła, słysząc o tym produkcie to: Po co mi takie wiaderko? Czy zwykła wanienka z ciepłą,pachnącą wodą już nie wystarczy??
Postanowiłam to jednak sprawdzić.
Zalety i korzyści wiaderka wg producenta:
- radość z kąpieli od pierwszego dnia życia
- uspokajająca pozycja embrionalna i optymalne ograniczenie przestrzeni dzięki specjalnemu kształtowi i rozmiarów Tummy Tub
- kąpiel w wiaderko łagodzi, a nawet usuwa kolki oraz pomaga dziecku zasnąć.
- jest lekkie i poręczne dla rodziców, zabiera mało miejsca i jest idealne do podróży.
Bez testów mogę się zgodzić, że wiaderko jest lekkie, poręczne i faktycznie łatwiej je schować w samochodzie niż wanienkę,nawet tą o mniejszych rozmiarach.
Tyle teorii. Moje dzieci niestety są już za duże, żeby na nich testować. W związku z tym poprosiłam zaprzyjaźniona mamę i jej 4 miesięcznego synka o przetestowanie wiaderka.
Dodam, że chłopiec jest wcześniakiem i niestety borykał się od samego początku z kolkami i podczas kąpieli bardzo mocno się denerwował.
Jakie są efekty testowania? Wrażenia Mamy i dziecka kilka tygodni później, można przeczytać poniżej:
"Wiaderko do kąpieli testuje 4 mc Kubuś. Jest wcześniakiem, którego męczą kolki. Kąpiel w wanience była niestety dla nas udręką. Mały zamiast się uspokoić przez całą kąpiel płakał. Dzięki uprzejmości sklepu Big-Shop.pl mieliśmy okazję (i mamy nadal) do przetestowania wiaderko do kąpieli firmy Tummy Tub.
Na początku zanim zaczęliśmy testy obejrzałam z mężem filmik na you tube, jak należy odpowiednio trzymać dziecko w wiaderku. Niestety pierwsza kąpiel nie należała do najłatwiejszych, w dalszym ciągu był płacz i zdenerwowanie. Po około 9 dniach przy codziennych kąpielach Kubuś nie zapłakał .
Według mnie jest to najprostsza rzecz na jaką "przemysł" dziecięcy wpadł w ostatnim czasie. W trakcie kąpieli jest łatwy dostęp do całego ciałka dziecka. Wiaderko jest stabilne, znajduję się też poziom ile należy dolać wody. Jednak po kilku kąpielach rodzic już na oko wie jaka jest odpowiednia ilość wody potrzebna do kąpieli.
U nas sprawdza się już wyśmienicie. Nie ma już wyrywania się ani płaczu. . Widać, że dobrze się w nim czuje. Ostatnio w trakcie kąpieli Kubuś odkrył w nim swoje stópki, które łatwo mu podnieść wysoko i złapać, jak również wynurzające się z wody rączki.
I co najważniejsze zmniejszyły się ataki kolki.Dzięki swojej funkcjonalności i poręcznemu kształtowi można z łatwością wozić je ze sobą jak jedziemy na dłuższy czas w gości.
Producent wymyślił również praktyczne elementy, które można wykorzystać do wiaderka, myślę jednak że same wiaderko wystarczy, nie ma potrzeby by dokupić podstawkę.
Niestety jest jeden minus, który myślę że odstrasza to cena ;( ".
Szczerze mówiąc myślałam, że opis testowania będzie nieco inny...ja ze swojej strony mogę powiedzieć tak:
Cieszę się,że udało się sprawić aby mały Kubuś polubił kąpiel, fajnie, że mniej cierpi. Z pewnością znajdą się takie dzieci, na które to "wiaderko tak dobrze nie podziała" ;-), ale cóż...każdy ma prawo wyboru :-)
Myślę, że nawet tak wysoka cena jest warta spokoju naszego dziecka.
Ze swojej strony chciałabym bardzo mocno podziękować Mamie, które zgodziła się testować i Kubusiowi, który poddał się tym testom ;-)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz