środa, 6 lutego 2013

Czas na smoczek...out!!!

Nie minęło "kilka chwil" od czasu pozbycia się pieluszki na zawsze, a tu kolejna niespodzianka!
Do tej pory Olka zasypiała, czy chciałam czy nie, ze smoczkiem. W ciągu dnia już od roku nie musiała mieć smoczka, a od poniedziałku Olka zasypia bez smoczka!



To wielki sukces! Bo starszy syn przestał używać smoczka tylko dlatego, że go zostawiliśmy ;-) nad morzem w czasie weekendu majowego. Dzięki temu bez płaczu i dramatu mogliśmy pozbyć się dudusia.

Z Olą od samego początku wiedziałam, że będzie trudniej...charakterek...no i nie pomyliłam się.
Kiedy tylko spróbowałam odstawić smoczek była wielki dramat, płacz,krzyk...ja nie jestem z tych matek "konsekwentnych" i uważam, że na wszystko przychodzi czas...tak było z pieluszką i mam nadzieję, że tak będzie teraz ze smoczkiem.

Mała już 4 razy zasypiała bez "meme", dwie drzemki w ciągu dnia i dwa zasypiania nocne. Oby się udało to utrzymać już na stałe!

Dla dzieci, które są małe i nadal noszą przy sobie smoczki mam coś fajowego...żałuję, że nie znałam tego wcześniej, bo pewnie Olka miałaby już przy sobie.

Śliczne, mięciutkie i kochane zawieszki do smoczka...ale nie takie zwykłe kolorowe tasiemki..nie nie..zawieszki z przytulanką :-)

Słodka, biała owieczka czy śliczny, żółty kurczak z pewnością przypadną do gustu maluszkowi, gdyż są po prostu piękne i delikatne, aż chce się je przytulać. A dodatkowo mają metki, które od zawsze intrygują małe dzieci. A więc te pluszaki-zawieszki nie tylko są do przytulania, noszenia smoczka, ale również pomagają w rozwoju Twojego kurczaczka.





Nie są słodkie?? No oczywiście są!!!

Inną świetną przytulanką dla maluszka, przy czym to nie jest już przytulanka z zawieszką, może być przesympatyczny Kangur Syd. Dlaczego jest tak wyjątkowy? A to dlatego, że pomoże przytrzymać maluszkowi butelkę, a dzięki temu też utrzyma trochę dłużej temperaturę np mleczka.

Podobnie jak owieczka i kaczuszka jest milusi i delikatny w dotyku, no i oczywiście posiada kolorowe metki do zabawy.



Świetna zabawka.....


i pomocnik w trakcie posiłku....


Wcale nie dziwię się, że ten maluszek jest tak zadowolony!!!

Olka takiego Kangurka już nie dostanie, bo uczymy pic się z kubka, więc butelka ze smoczkiem idzie w odstawkę, ale pewnie gdyby go miała to zostałby z nią na dłużej, bo to przemiła i mięciutka zabawka!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz