W zeszłym tygodniu postanowiłam zrealizować zeszłoroczne postanowienie...tak tak...postanowienie ze stycznia 2012...nie 2013 :-)
I jak zwykle dotyczy to oczywiście figury...a co. Dlaczego by nie?
Zabrałam się ostro do pracy...dzień w dzień...ile wytrwam? Nie wiem, ale za to mam przemiłe towarzystwo :-) tak tak do grona wielbicieli gimnastyki dołączyła 2,5 letnia Ola i 6,5 letni Wojtuś...
Z początku stwierdziłam, że jest tłok...trochę nas za dużo, ale potem stwierdziłam, że why not? Im dobrze to zrobi - bo poruszają się troszkę, Nam dobrze to zrobi - bo spędzimy razem aktywnie czas (całe 30 minut ale zawsze), Mi dobrze to zrobi bo mam dodatkową motywację ( nie mogę zrobić dzieciakom psikusa i nie poćwiczyć,prawda?) i kupę śmiechu!!!!
Cóż..nic dodać nic ująć tylko do roboty.
Dzisiejszy trening zaliczony......... w trójkę :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz