Gdyby moja Mama żyła obchodziłaby jutro 63 urodziny....niestety...nie dożyła ich...postanowiłam zrobić jej piękną wiązankę na grób..tylko tyle mogę w tej sytuacji zrobić...
Kiedy marzyłam o florystyce...zaczęłam nawet się szkolić,ale czy ja jestem do tego stworzona? Nie bardzo w to wierzę...wbrew temu co się mówi i słyszy to wcale nie jest taki prosty zawód...trzeba być naprawdę dobrym w wielu dziedzinach...samo "włożenie" kwiatka w gąbkę nie wystarczy...przekonałam się o tym na kursie florystyki. Mimo to bardzo chciałabym się szkolić w tym kierunku...
A to moje dzieło

bardzo pięknie :) Moja przyjaciółka prowadzi kwiaciarnie, nie ma przygotowania w tym kierunku, nie jest po kursach itd... Za to od małego ma kontakt z kwiatami i roślinami:) Uwielbiam jej bukiety, modne profesjonalne i bardzo gustowne:) Uważam, że tu nie liczą się kursy a dar, talent i praktyka :)
OdpowiedzUsuńPani Dagmaro...potrzebna jest jeszcze odwaga...
OdpowiedzUsuńNo tak ryzyko jest :) Zwłaszcza w dzisiejszych czasach.Ale czasem warto :)
OdpowiedzUsuń