czwartek, 4 października 2012

Testowanie wózka...4 miesiące później

Moja córka dostała wózek wiklinowy na imieniny od dziadka. Byłam bardzo ciekawa czy Jej się spodoba i jak długo będzie nim zainteresowana?

Okazuje się, że wózek jest dla Oli bardzo ważny, jedna z nielicznych dziewczęcych zabawek, która ją tak interesuje i powoduje, że Ola bawi się nim godzinami... Wozi w nim wszystko co się da. Oprócz Lalek znalazły się w nim już i samochodziki i pociąg i klocki Hello Kitty, nawet naczynia miały okazję przejechać się na spacer :-)

Jest idealny dla dziewczynki w jej wieku,czyli ok 2 lat i plus i minus i więcej.

Wózek jest pięknie wykonany, dopracowany, a pościel bardzo ładnie uszyta. Wózki mimo,że z wikliny nie mają nigdzie żadnych ostrych zakończeń, kółka są drewniane pokryte gumą, dzięki czemu wózki są cichutkie. A do tego są bardzo leciutkie i wytrzymałe - wiem, bo moja córka chciała abym ją woziła w nim :-D




Wózek pokonywał wszelkie przeszkody, sprawiał się bardzo dobrze na różnych nawierzchniach i mimo,że był wystawiany na słońce od strony południowej to nawet nie zmienił swojego koloru - choć trochę się tego obawialiśmy.


Już niedługo fotorelacja z jesiennych spacerów wózkiem. A póki co domowe spacery....











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz