W piątek 15 czerwca mój synek skończył 6 lat!!!! To niesamowite jak ten czas biegnie szybko...jeszcze nie dawno zastanawiałam się jak to będzie jak urodzi się pierwsze dziecko,a teraz Wojtuś idzie do zerówki!!!
Wspaniale radzi sobie na rowerze, świetnie kopie piłkę i całkiem nieźle radzi sobie na pływalni, a jeszcze jakiś czas temu nie chciał robić nic z tych rzeczy...każde dziecko ma swoje tempo rozwoju i trzeba pozwolić mu we własnym czasie zdobywać różne umiejętności.
W związku z tym,że pięknie jeździ na rowerze postanowiliśmy jako prezent urodziny wyposażyć go w kilka niezbędnych detali. Pierwszą rzeczą jaką dostał był kask, niestety tutaj niespodzianki nie było, bo kask należało dobrać do jego głowy więc zmuszeni byliśmy zabrać go do sklepu. Sam wybrał kolor i motyw jaki chce mieć,my zadbaliśmy tylko aby rozmiar zgadzał się z jego wielkością głowy.
Następnie dobraliśmy mu rękawiczki i bidon oraz ochraniacze na łokcie i kolana, a dziadek sprezentował lampki : przednią i tylną. W ten sposób nasz 6 latek jest zaopatrzony w niezbędny sprzęt i może ruszyć na wycieczkę :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz