W tym roku nasza majówka już wyglądała inaczej niż poprzednie,bo dzieci większe to i atrakcje inne. W końcu... Ostatnio zobaczyłam fajne stwierdzenie w reklamie: "Bycie mamą to bardzo ciężka praca,ale i ogromna radość" i coś w tym jest! Ciężka praca codzienna przez 24h, która wynagradzana może być nawet małym uśmiechem :-) ale jednak praca...
Teraz kiedy dzieciaczki są większe jest o wiele więcej możliwości na wspólne spędzenie majówki bez tej ciężkiej pracy z samą radością. I tak właśnie było w tym roku. Zaplanowaliśmy wyjazd rowerowy i udało się. Wojtuś świeżo upieczony rowerzysta zapalił się do wycieczek co nas bardzo ucieszyło. Jego młodsza siostra choć w krzesełku a nie na swoim rowerku również dumnie jechała w lesie. To wszystko sprawiło,że nasz majówka była naprawdę udana i aktywna. W końcu mogliśmy rodzinnie wybrać się na rowerach na piknik. Nic nas nie goniło, ani przygotowywanie posiłku na czas,ani drzemka o konkretnej porze jednego z dzieci. Poczuliśmy się jak kiedyś...wolni i spokojni, bez ustawionych zajęć na daną godzinę, bez nieprzespanych nocy...idzie lepszy czas...zapewne z innymi problemami wychowawczymi,ale cóż,każdy wiek ma swoje prawa.
Wiosna w pełni
Najfajniej po wycieczce jest odpocząć na dworze pod drzewkiem :-)
A to mały świeżo upieczony rowerzysta



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz